RSS
niedziela, 25 maja 2008

Ktoś mówił, że los trzeba wziaść w swoje ręcę?

To czemu w moje nie chce dać się złapać?

Ja już wiem, jakby można mu mile wypełnić czas. I tu pasowałoby dać 3 kropki, ale pan od dziennikarsta mówił, żeby tego unikać. To znaczy czytelniku, że nie będziesz się musiał niczego domyślać.

Z trzecim kubkiem brzoskwiniowej Ice Tee estymatory i miary rozproszeń wcale nie wydają się łatwiejsze. Niech się statystyka już ode mnie odczepi! Phi, głupia baba!

Poza tym weekend miał być ściśle naukowy a na szczęście okazał się ściśle babski. I przy okazji otwierania ze mną, przy mnie, przeze mnie stron internetowych wpadło kilka pomysłów. Zatem nie śpię, a działam.

piątek, 09 maja 2008
JUVENALIA 2008 - KRAKÓW

Gdy na wiosnę zakwitają kasztany, licealiści zdają matury a nad miasteczkiem studenckim unosi się zapach grilowanych kiełbasek oznacza to, że pora na Juwenalia. Dziś studenci zjednoczeni ideą przedsesyjnej zabawy przemarszowali ulicami Krakowa.

Od dziś powiedzenie masz głowę jak arbuz nabiera nowego znaczenia

i czy to jest "otkitir" czy zwykła ulica...

AR czerpie wzory z Pierwszego Rolnika IV RP - Leppera

I ja tam była, miód i mleko piłam...

czwartek, 17 kwietnia 2008
Kobiety zagrażające zyciu wg. Suddeutsch Zeitung

"Viele Frauen glauben, es sei damit getan, ihm ab und zu ein schönes Steak zu braten und seinen Rücken zu kraulen. Damit könnte man vielleicht einen Schäferhund beglücken, aber doch keinen Mann! "

Wiele kobiet sądzi, ze sprawianie przyjemności mężczyźnie to smażenie mu od czasu do czasu smacznego steku i masowanie jego pleców. Dzięki temu można by zadowolić psa pasterskiego, ale nie mężczyznę! - tak zaczyna się artykuł w jednej z moich ulubionych gazet.

Według jego autorki mężczyźni poszukują zadowolenia i harmonii, które najczęściej mogą osiągnąć jedynie w szczęśliwym związku. Z tego powodu my - kobiety jesteśmy odpowiedzialne za naszych partnerów. Po pierwsze powinnyśmy chronić ich przed niezdrowym stylem zycia, uzależnieniami i wspierać podczas małych niepowodzeń, które rujnują ich psychikę. I pewnie gdyby na tym sprawa się kończyła, to nie zwróciłabym uwagi na dalszą część artykułu, ale oto dochodzą dodatkowe okoliczności:

A) Kobieta dominująca w związku jest czynnikiem ryzykogennym. Podwyższa ona możliwość wystąpienia chorób serca. "Mężczyzna nie jest w stanie żyć z lekarką, menagerem czy profesorem - chyba, że jest prezydentem, noblistą lub milionerem."

B) Kobiety są zagrożeniem na drodze dla mężczyzn, kiedy nieumiejętnie kluczą swoim autem po ulicy, próbują wcisnąć się między dwa zaparkowane auta, jak ślimaki wiją się autostradą.

C) Mężczyzna zazwyczaj rozwija duże prędkości jadąc autem. W takiej sytuacji kobieta, która w spacerowym tempie przemierza dwópasmówkę stanowi zagrożenie nagłego skręcenia lub zawrócenia.

D) Plakaty półnagich kobiet na bilbordach wzmacniają ryzyko wypadków (szczególnie wśród facetów zmęczonych życiem, z trójką dzieci, narzekającą żoną i świadomością że właśnie wraca on do domu).

E) Kobiety na rowerach w skąpych ubrankach na trasie szybkiego ruchu, szczególnie przed maską faceta - czynnik silnie ryzykogenny!

F) Kobieta jest zagrożeniem, kiedy jest i kiedy odchodzi. Przy rozstaniu mężczyzna czuje się już "jedną nogą w grobie". Kiedy on poszukuje trumny, ona żyje dalej jakby się nic nie stało i zastępuje go kręgiem przyjaciół.

A na koniec wniosek autorki:

po takiej nauce zazwyczaj mężczyźni odzwyczajają się od oszczędzania :)

 

poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Tłok się zrobił...

w komputerze

skrzynce pocztowej

kalendarzu

notatkach

myślach.

A. wróciła na dobre i mimo wszystko jest szczęśliwa.

W pudełku na piętrze odużeni niebieskimi drinkami i złotym napojem trochę potańczyliśmy w piątkowy wieczór przy nieco ekstrawaganckich rytmach. Trochę powtórki z astralijskiego szaleństwa barowego w Monachium.

Sobota z A. typowo angielska. Zaatakowane przez Wyspiarzy w tańcu miałysmy okazję sprawdzić ich poczucie rytmu. Niestety wrażenia nie porównywalne z niemieckimi.

Rower nadal stoi i dziwnie patrzy za okno. Narazie jednak inwestycja w jogging laskowy (bo w lasku i 2 laski) wyczerpuje ofertę sportową na ten miesiąc.

poniedziałek, 07 kwietnia 2008
Coś podobnego
Wysłałam kiedyś maila nieświadomie zgłaszając bloga do jakiegoś konkursu. Oczywiście nie lubię, kiedy się go ocenia, bo raczej nie po to tu coś piszę. Dziś otrzymałam maila zwrotnego, że w nagrodę dostanę do wypróbowania jakiś krem odmładzający. Zastanawiam się zatem, czy ktoś wcześniej mniej więcej próbował nakreślić profil mojej osoby. Hmm teraz co w takim wieku odmładzać? Chyba zacznę od pupy...
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15